470

z notatek

Budzę się o świcie. Wiatrak zamontowany pod sufitem z trudem próbuje rozpędzić duszące powietrze.
Nogą, od niechcenia, otwieram drzwi bambusowej chatki.
Nie wierzę w to co widzę!
Palmy pną się tak wysoko, że aby zobaczyć ich czubek, muszę wyjść z domku.
Cisza, spokój i zapach oceanu. Oceanu, na który patrzę myjąc zęby.
Następuje brak poczucia rzeczywistości. Wszystko jest nieprawdziwe, pozorne i abstrakcyjne.
Nierealność.

powiększ zdjęcie

468

Wyspiarze, których nie stać na zakup lub wynajęcie łodzi, łowią ryby
ręcznie. Stają po kolana w wodzie, zarzucają sieci i szybko wyciągają.
Chciałem spróbować jak to jest, ale moje gesty nie zostały zrozumiane.
Wyjąłem więc aparat (odczytany jako kamerę) i zrobiłem zdjęcie.
Podziękowałem bezdźwięcznie.

powiększ zdjęcie

465

Andamany geograficznie i kulturowo nie pasują do Indii. Są spadkiem
po erze kolonialnej tak samo jak demokracja czy język angielski.
Indusi byli nakłaniani lub zmuszani do osiedlania się w tych rajskich
warunkach. Zgadzali się na to z oporem i świadomością, iż będą
zmuszeni walczyć i zagonić miejscowych aborygenów do rezerwatów.
Taka mniejsza Australia.

powiększ zdjęcie

461

Na ulicy leży się niezależnie od pozycji społecznej. Zarówno w dzień,
jak i w nocy, pełne są one ludzi pragnących chwili odpoczynku.
Reszta wykonywanych czynności przypomina szarpanie się z życiem.
W wielu przypadkach, podstawowym uczuciem przywożonym z wakacji
w Indiach, jest większe docenianie tego na co zazwyczaj się narzeka.

powiększ zdjęcie