412

W Kosovie wszyscy piją latte, do której podawana jest szklanka wody. To taka metafora ogólnego
pomieszania jakie panuje w kraju. Wynik zmian i trudności związanych z ucieczką od przeszłości.

Na zdjęciu przydworcowa kawiarnia w Kosovskiej Mitrovicy. Trafiliśmy do niej przez przypadek,
a w zasadzie zostaliśmy zaproszeni. Szybko zapoznaliśmy się z chłopakami, którzy prowadzili to miejsce.
Opowiadali, że ich ojciec był w UÇK (albańska organizacja zbrojna) i dzięki temu poznał wielu ważnych
ludzi. Nad barem wisiały dwa zdjęcia: na jednym stał w mundurze, a na drugim obejmował J. Solana.
Następnego dnia spotkałem boga-ojca. Nie był tak dumny ze swojej wojskowej przeszłości, ale powiedział
mi jak naprawdę działa świat. Dowiedziałem się wszystkiego o mafii, kontaktach CIA z KGB i prawdziwych
przyczynach wypadku TU-154. Następnie pytał czy nie mógłbym znaleźć mu nowej żony i załatwić wizy. 

powiększ zdjęcie