298

Byłem z Adą ostatnio trzy razy na kręglach.
Za pierwszym zajęła miejsce ostatnie (nie włączyli bocznych band).
Za drugim uplasowała się na drugim miejscu (dała mi fory).
Za trzecim zbijała wszystkie kręgle za pierwszym rzutem
(każdy taki rzut kończyła podskokiem radości).
Poniosłem sromotną klęskę mimo, że się starałem.
Dziesięcioletnie dziewczynka mnie pokonała.

293

Pamiętam jak kiedyś chodziliśmy z Danielem cały dzień po Warszawie.
Oczyszczenie następowało poprzez analizowanie porażek i picie piwa.
Zmęczenie usiedliśmy w parku Saskim.
Patrzyliśmy na spacerowiczów, liście drzew i wodę fontanny.
Nagle, przed naszymi oczyma, przebiegł ogromny kufel piwa.
Zwątpiliśmy.